Ustroń 2011

Gdzie spędzić tydzień zimowych wakacji ze Stasiem? Wybraliśmy Ustroń, który skusił nas szeregiem atrakcji pozanarciarskich. Szybko znalazłem ciekawe gospodarstwo agroturystyczne "Folwarczek", które okazało się strzałem w dziesiątkę. Mieszkaliśmy naprawdę komfortowo, a Staś mógł oglądać z bliska krowy, świnie, kozę Melę, królika, kury...
Każdy dzień mieliśmy podzielony popołudniową drzemką Stasia, ale i tak pozostawało mnóstwo czasu na wędrówki i zwiedzanie okolicy. Zaczęliśmy od najwyższego okolicznego szczytu, Czantorii. Wjechaliśmy nań wyciągiem, ale potem się rozdzieliliśmy: Pala szusowała na nartach, my ruszyliśmy zdobywać szczyt. Przebiega przez niego granica polsko-czeska, a pod nim swoją siedzibę ma ośrodek hodowli ptaków drapieżnych.

Jedziemy na Czantorię! Jedziemy na Czantorię!
Na szczycie Czantorii Na szczycie Czantorii
Już po czeskiej stronie Już po czeskiej stronie
Pod szczytem - sokolnicy Pod szczytem - sokolnicy
Ale i sowy - tu śnieżna Ale i sowy - tu śnieżna
Tłusty Czwartek :) Tłusty Czwartek :)

Kolejna góra okalająca Ustroń to Równica. Choć można wjechać niemal na sam szczyt ładną asfaltową drogą, Staś dzielnie wdrapał się na górę na plecach wspinającego się pieszo ojca. I choć wędrówka obfitowała w piękne widoki, wybrał kilkudziesięciominutową drzemkę...
Innym razem podjechaliśmy już na Równicę razem, by z niej wyruszyć do pobliskiego Kamienia Ewangelików, miejsca nabożeństw protestanckich odprawianych pod gołym niebem. Wyprawę zakończyliśmy kolacją w urokliwej góralskiej karczmie...

Zaczynamy spacer na Równicę! Zaczynamy spacer na Równicę!
Pod nami Wisła Pod nami Wisła
Wędrówka męczy Wędrówka męczy...
Niemal szczyt Równicy... Niemal szczyt Równicy...
... i jej prawdziwy szczyt ... i jej prawdziwy szczyt
Wyprawa do Kamienia Ewangelików Wyprawa do Kamienia Ewangelików
Kamień Ewangelików... Kamień Ewangelików...
... i źródełko tuż obok ... i źródełko tuż obok
W karczmie W karczmie

Ustroń to nie tylko góry. Najbardziej zaskoczył nas Leśny Park Niespodzianek - połączenie parku i zoo z krajowymi dzikimi zwięrzętami leśnymi. Byliśmy zachwyceni pokazem sokolnika, który tresował swoich podopiecznych (sokoły i orły) tuż nad naszymi głowami. Po parku swobodnie poruszały się sarny i małe świnki, a inne zwierzęta leśne też można było oglądać - i usłyszeć - z bliska...
Niedaleko Ustronia znajdują się inne ładne miejscowości, które przy okazji zwiedziliśmy: Wisła, Brenna, Cieszyn... Ale na ich atrakcje mieliśmy już zbyt mało czasu, więc zwykle poprzestawaliśmy na krótkim spacerze i gorącej czekoladzie. Jest gdzie wracać!

W Wiśle W Wiśle
W oborze naszych gospodarzy W oborze naszych gospodarzy
Leśny Park Niespodzianek - i jedna z nich Leśny Park Niespodzianek - i jedna z nich
... i kolejna ... i kolejna
Odwiedzamy Czechy Odwiedzamy Czechy